sobota, sierpnia 09, 2008

Tyle wapomnień..



Kolejna noc,na przeglądaniu "ty ruro"..kolejne przypadkowe znalezisko..straszne jest to ,że śpiewałem to kiedyś do ucha jednej osobie (biedna dziewczyna musiała mnie słuchać) oglądając strzelające bomby w pierwszym dniu roku bodajże 2006..straszne jest to jak to wspomnienie wyryło się w mojej pamięci gotowe by wypłynąć na wierzch gdy tylko usłyszałem pierwsze nuty..trudno zapomnieć niektóre rzeczy,a chęć utrzymania dobrego nastroju podpowiada,że powinienem..jednak zapomnienie to nie rozwiązanie,lecz ucieczka..Powinienem nabrać odczynu obojętnego,hmm,ale chyba nic z tego.Zbyt dużo, zbyt głębokich bruzd,niczym notatka na marmurowej płycie, powstało w tej partii mózgu która w połączeniu z sercem nie pozwala zapomnieć tego co tak długo cieszyło.
Trzeba sobie radzić,a najlepszą drogą jest autoterapia,pozwalająca wylać to co gnębi z siebie.Przypadkowych ludzi meczy nie chce,znajomi mają swoje problemy,więc może pamiętnik internetowy coś tu zdziała..przynajmniej pisanie na klawiaturze poćwiczę:)

Brak komentarzy: